Szpital Na Františku
najdłużej funkcjonujący szpital
Miejsce, w którym opieka medyczna świadczona jest nieprzerwanie od XIV wieku i gdzie przeprowadzono pierwszą operację w znieczuleniu w Czechach.
Szpital Na Františku jest unikatem na skalę europejską. Opieka medyczna jest tu świadczona nieprzerwanie od XIV wieku, kiedy to Bohuslav Olbramovic założył tu szpital, a arcybiskup Arnošt z Pardubic poświęcił kaplicę świętych Szymona i Judy. Szpital początkowo miał 14 łóżek i dzięki sponsorom z szeregów szlachty był stale rozbudowywany. Po bitwie pod Białą Górą w 1620 r. cesarz przekazał szpital Zakonowi Braci Miłosiernych, którego misją było niesienie pomocy wszystkim rannym i chorym bez wynagrodzenia. Na przykład w XVIII wieku, kiedy Praga była okupowana przez wojska francuskie, ranni francuscy żołnierze byli tutaj pod opieką. Również Maria Teresa przekazała pieniądze na szpital, dzięki czemu został on odnowiony i rozbudowany do 90 łóżek.
W XVIII wieku otwarto tu oddział szkoły medycznej, gdzie studiowano anatomię i prowadzono praktyczne ćwiczenia z sekcji zwłok. Ponadto otwarto tu klinikę chirurgiczną i oddział dla umysłowo chorych, w którym leczono m.in. Josefa Dobrovskiego, wybitną postać czeskiego ruchu odrodzeniowego. Na ścianie szpitala znajduje się tablica upamiętniająca uzdrowiciela z klasztoru Celestynów Františka Celestýna Opitza, który w 1847 r. przeprowadził pierwszą operację w znieczuleniu ogólnym w Czechach i jedną z pierwszych w całej Europie.
W latach dwudziestych XX wieku zakon zdecydował się na ponowną rozbudowę szpitala i dobudował obszerne północne skrzydło od strony nabrzeża. Warto zauważyć, że do budowy przyczyniły się banki, firmy ubezpieczeniowe, ale także osoby prywatne, takie jak T.G. Masaryk, Edvard Beneš i papież Pius XI. Nowy trzypiętrowy budynek miał 180 pokoi, sale operacyjne, a nawet windę łóżkową. Na pierwszym piętrze znajdowała się kaplica z ołtarzem.
Oryginalny układ został zachowany do dziś, podobnie jak elementy wczesnego i wysokiego baroku. Między innymi fontanna na jednym z dziedzińców czy oryginalne wyposażenie refektarza, w którym do dziś znajduje się jadalnia. Zachowała się również część starej klatki schodowej wykonanej z drewna pochodzącego z rusztowania, na którym w 1621 roku stracono czeskich władców na Rynku Staromiejskim.
Podczas II wojny światowej szpital został przekształcony w lazaret Luftwaffe, co znacznie go uszkodziło. Bracia Miłosierni utrzymywali szpital do 1950 r., kiedy to zostali usunięci, a szpital zaczął być zarządzany przez państwo. Kościół św. Szymona i Judy został zdekonsekrowany i obecnie pełni funkcję sali koncertowej.